piątek, 22 października 2010

Koniec sezonu

Niewątpliwie trzeba przyznać że sezon na robienie fotografii ślubnych powoli przemija. Dziś wprawdzie nie praktykuje się ślubów tylko w okresie letnim, głównie w wakacje ponieważ to maksymalnie zawęża wszystkie możliwości. Przede wszystkim zacieśnia się możliwości wynajęcia sali. Jeśli wszystkie pary mają w okresie 3-4 miesięcy wyprawić tyle ślubów to nie da się znaleźć odpowiedniego terminu. Sale trzeba byłoby wynajmować z pięcioletnim wyprzedzeniem. Dziś wesela i śluby organizowane są od marca do października, taki przedział można obrać. Zatem fotograf Bielsko w tym sezonie może powoli kończyć swoje zdanie.

Może małe podsumowanie? Jasne, czemu nie. Jako fotograf Bielsko zaliczam ten sezon ślubny do udanych. Nie mogę narzekać ponieważ od kilku lat nie miała aż tylu chętnych na moje fotografie. To tylko pieniądze, a co najważniejsze to zadowolenie młodych par. Praktycznie ani razu nie spotkałam się z niezadowoleniem ze strony młodych. Wszystko szło jak po maśle. Zdobyłam wielkie doświadczenie, przekonałam się po raz kolejny że nie każdy człowiek jest idealny i że nie z każdym da się osiągnąć kompromis. Moja praca jako fotograf Bielsko musi zatem polegać na cierpliwości o wyrozumiałości. Tylko tak udaje się przetrwać nieporozumienia które ewidentnie nie wynikają z mojej winy. Jednym słowem jestem szczęśliwa że mogę wreszcie odpocząć tak porządnie:) Pozdrawiam wszystkie młode pary z którymi mogłam przeżyć ich najważniejszy dzień w życiu.

poniedziałek, 11 października 2010