Miałam wolną sobotę i niedzielę od pracy ale to nie oznaczało że będę leżała w domu przez telewizorem. Nie lubię marnować czasu na tego typu rozrywki. W sobotę pojechała do rodziców którzy urządzili małe przyjęcie rodzinne. Prawdopodobnie mieli jakąś rocznicę ale przecież nie ślubu. Nie ważne, najważniejsze że przyjechała liczna rodzica. Oczywiście zabrałam ze sobą aparat aby uwiecznić te miłe chwile. Może nie była to fotografia ślubna ale pamiątka równie ważna. Tak więc sobotę można skreślić jako dzień wolny bo wyjazd i zabawa zajęły prawie cały dzień. Rodzice mieszkają dość daleko więc rozumiecie...
Potem była niedziela. Postanowiłam nic nie robić. Obiad, fotografia ślubna, oglądanie tv...wszystko to miało zostać odstawione na bok. Chciałam zrobić coś dla siebie...więc wybrałam się na długa wycieczkę rowerową. Opisywać nie ma co bo jazda na rowerze nie jest tematem na który można się tu rozpisać. Pojechała w takie swoje sprawdzone miejsca. Pogoda była idealna a więc nie czułam powodu na szybkie wracanie do domu. Zanim się przygotowałam, zanim coś zjadłam i zanim wróciłam z roweru minął właściwie cały dzień. Trudno ale wreszcie zrobiłam coś dla siebie i swojego ciała.
W ten weekend jadę na wesele ale całkiem blisko mojej miejscowości. Myślę że będzie to typowe wesele w jakiejś restauracji a więc nie spodziewam się żadnych niespodzianek. Rutynowa robota że tak się wyrażę. Życzcie mi powodzenia a ja Wam życzę szybkiego czasu spędzonego w pracy:)
Fotografia ślubna i fotograf Bielsko. Moje osobiste doświadczenia z fotografią, aparatami a więc moje życie.
wtorek, 29 czerwca 2010
środa, 23 czerwca 2010
Ciężko było
Przepraszam że dopiero teraz się odzywam ale wróciłam w poniedziałek i ciągle miałam zajęcie. Czy to fotografia ślubna czy zrobienie czegoś w domu...po prostu szaleństwo. Dopiero teraz mam chwilę wolnego więc siedzę w necie. Sobota i niedziela była ciężka. Po pierwsze daleki dojazd na ślub i wesele, po drugie coś nam się stało z samochodem a po trzecie zapomniałam z domu bardzo ważnego sprzętu który był mi potrzebny. To jakieś fatum...
Fotografia ślubna podobała się parze młodej bo już wczoraj wysłałam im pokaźną porcję ślubnych zdjęć. Po godzinie dostałam odpowiedź że są zadowoleni. Nie ma lepszego uczucia jak zadowolony klient. Moja praca jest o tyle łatwiejsza że para młoda ciągle jest w świetnym humorze jak ogląda fotografie. Przecież ślub to najpiękniejszy okres w ich życiu. Czy ktoś myśli o tym aby robić fotografowi awanturę o złe zdjęcia? Heh:)Oczywiście moje zdjęcia nie są złe, od razu wyjaśniam. Wiecie i czym marze? O tym aby się porządnie wyspać. Nie spałam dłużej niż 6 godzin od piątku. Jestem strasznie zmęczona ale na pocieszenie mogę powiedzieć że w ten weekend mam wolne. Chyba gdzieś sobie wyjadę bo już mam dość ten monotonii.
Fotografia ślubna podobała się parze młodej bo już wczoraj wysłałam im pokaźną porcję ślubnych zdjęć. Po godzinie dostałam odpowiedź że są zadowoleni. Nie ma lepszego uczucia jak zadowolony klient. Moja praca jest o tyle łatwiejsza że para młoda ciągle jest w świetnym humorze jak ogląda fotografie. Przecież ślub to najpiękniejszy okres w ich życiu. Czy ktoś myśli o tym aby robić fotografowi awanturę o złe zdjęcia? Heh:)Oczywiście moje zdjęcia nie są złe, od razu wyjaśniam. Wiecie i czym marze? O tym aby się porządnie wyspać. Nie spałam dłużej niż 6 godzin od piątku. Jestem strasznie zmęczona ale na pocieszenie mogę powiedzieć że w ten weekend mam wolne. Chyba gdzieś sobie wyjadę bo już mam dość ten monotonii.
środa, 16 czerwca 2010
Kraków

W tą sobotę mam fotografować ślub który będzie w Krakowie. Nie powiem że jest to mi nie na rękę ale ten ślub i wesele załatwiła mi znajoma więc nie wypadałoby odmówić. Poleciła mnie pewnej koleżance a ona skontaktowała się ze mną mówiąc że innego fotografa nie znajdzie. Ok, nie chcę dziewczynie przysparzać więcej kłopotów więc postanowiłam zająć się tym ślubem. Dla mnie podróż kilkaset kilometrów do Krakowa nie jest w sumie problemem. Wsiadam do auta i za kilka godzin jestem.
Prosiła mnie aby fotografia ślubna była super. No fajnie,ale co ja na to poradzę. Często spotykam się z takimi słowami "Niech Pani robi bardzo dobre zdjęcia bo kiepskich nie kupimy". Przez takie gadanie psują się nasze relacje. Bo para młoda niby jest miła ale jak przychodzi do spraw zawodowych to stają się inni. Nie ważne, ta dziewczyna wydaje się miła jak gadałam z nią przez telefon. Zawsze staram się zrobić jak najlepsze zdjęcia i zawsze tak wychodzi. Nigdy nie spotkałam się aby para młoda nie była zadowolona.
No i co, dziś jest środa więc powoli zaczynam się szykować. Trzeba będzie chyba pojechać w piątek aby się dogadać z państwem młodym. Nie lubię takich długich wycieczek ale co mam poradzić...To moja praca i trzeba ją doceniać kiedy jest. Nigdy nie wiem co będzie w następnym sezonie. Ten jest wyjątkowo udany więc cieszę się bardzo. Życzcie mi powodzenia a fotografią ślubna na pewno się uda:)
poniedziałek, 7 czerwca 2010
Nietypowy ślub

W ten weekend też pracowałam. Pojechaliśmy prawie na drugi koniec Polski aby fotografować ślub i wesele. Był to nietypowy ślub bo brany przez dziwną parę młodą. Otóż pan "młody" miał już z 60 lat a jego ukochana...27 lat z tego co się orientuję. Nie mam nic przeciwko takim związkom bo prawdziwa miłość może nas spotkać w każdym wieku. Bardzo fajnie wszystko wyszło, fotografia ślubna jak i cała uroczystość.
Przede wszystkim bardzo dobrze się z nimi dogadywałam. Nie sprawiali żadnych problemów, można było z nimi każdą sprawę obgadać. Nie zawsze się tak zdarza dlatego też jeszcze bardziej sobie to cenię. Praca z takimi ludźmi jest o wiele spokojniejsza. No bo wiecie, jest trochę presja ze strony tych ludzi. Nie w każdym przypadku mogą im się podobać moje zdjęcia. Zaliczka jest zapłacona ale jeśli zdjęcia będą do bani nie zobaczę reszty pieniędzy. Oczywiście nic takiego w mojej karierze się nie zdarzyło ale jeśli para młoda coś sobie "wymyśli" to może być różnie.
W tym przypadku fotografia ślubna wyszła bardzo ładnie. Piękna para młoda, uśmiechnięci ludzi, sama przyjemność w robienia im zdjęć. Mam nadzieję że wszystko się u nich ułoży bo związek z taką różnicą wieku czasem jest ciężki. Nic o tym nie wiem ale tak podobno jest...
Subskrybuj:
Posty (Atom)