środa, 8 czerwca 2011

Fotograf Bielsko

Człowiek zniecierpliwiony czeka na rozpoczęcie sezonu, a gdy już się zacznie to narzeka na nawał pracy. Każdy fotograf Bielsko który nałapał zleceń na fotografowanie wesel i ślubów ma pełne ręce roboty. Nie inaczej jest u mnie. Nie jestem osobą która przebiera w zleceniach. Wiem jak ważny jest fotograf na weselu zatem nie jestem w stanie robić przykrości parze młodej. Po prostu godzę się bo jest to korzyść dla mnie jak i nowożeńców.

Fotograf Bielsko często otrzymuje zlecenia dość daleko od swojego miejsca zamieszkania. Pisałam o tym w zeszłym roku. Czasem zdarza się, że muszę przejechać 200km aby dotrzeć na uroczystość. Rzecz jasna wszystkie koszta wliczam sobie w końcowe wynagrodzenie, ale podroż rzeczywiście może człowieka zmęczyć gdy na zewnątrz panują tak kosmiczne temperatury.

Dziś krótko i na temat: czerwiec to miesiąc w którym ślubów jest tysiące. To zarobek dla wynajmujących sale weselne, fotografów a nawet księży którzy również inkasują porządną sumkę za odprawienie mszy. Nie mogę narzekać na obecną sytuację choć przydałoby się więcej odpoczynku:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz