O konkursach fotograficznych pisałam już bardzo dawno temu http://footografiaslubna.blogspot.com/2010/01/konkursy-fotograficzne.html ale zamierzam powrócić do tego tematu. Otóż kiedyś jak jeszcze uczyłam się fotografować brałam udział w różnych konkursach. Od kiedy zawodowo robię zdjęcia i fotografia ślubna jest całym moim życiem nie mam czasu na robienie zdjęć do konkursów.
Jednak ostatnio gdy nie miałam w weekend wesela postanowiłam wziąć udział w konkursie gdzie trzeba było sfotografować się z książką w pięknym miejscu. Tam gdzie mieszkam jest mnóstwo pięknych miejsc a więc problemu nie było. Nagród było sporo a konkurs dość dziwny jak dla mnie. No cóż, nie ważne czy był taki czy siaki ale wygrałam aparat. Właśnie wczoraj przyszła przesyłka z nagrodą. Co może być nagrodą w konkursie fotograficznym? No co,co,co? Oczywiście że aparat...:)
Nie był t drogi sprzęt. Z pewnością dobrych zdjęć ślubnych tym bym nie zrobiła. Wzięłam udział w konkursie dlatego że mi się nudziła, nie dla nagrody. Wszystko skończyło się tak że dziś przed południem przyjechała do mnie siostra ze swoim synem. No i ciocia zrobiła chłopakowi prezent. Bałam mu ten aparat bo wiem że nie mają żadnego a w dodatku Bartek ma za tydzień urodziny. Mogłam w sumie poczekać z tym do dnia urodzin ale jakoś zrobiłam to spontanicznie:) Cieszył się że nie wiem co. Taka mała rzecz, jednej osobie niepotrzebna może sprawić tyle radości drugiej osobie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz