wtorek, 6 lipca 2010

Proste wesele

Wieczorem w niedzielę wróciłam z wesela na którym oczywiście pracowałam. Tak jak zapowiadałam było to małe, proste, spokojne wesele dwójki bardzo sympatycznych ludzi. Nie było to wielkie weselisko na którym dzieje się cała masa rzeczy lecz spokojna zabawa, choć też nie bez niespodzianek. Jednym słowem fotografia się udała idealnie ze względu na całkowitą dostępność pary młodej.

Na weselu w o wiele większym gronie czasem jest problem aby uchwycić parę młodą. Niby mamy całą noc na zrobienie zdjęć ale przecież nie każdy zawsze się udaje. Na tym weselu było inaczej. Ludzie równie dobrze się bawili, pili, tańczyli ale para młoda zdecydowanie lepiej współpracowała z fotografem czyli mną:)

Wesele zaliczam do udanych bo dostałam potwierdzenie że zdjęcia się podobają. Nie ma lepszej wiadomości dla fotografa jak zadowolony klient. Teraz tylko trzeba je trochę poprawić, przerobić ale to chwila moment. Na prawdę, w taką pogodę człowiek nie ma ochoty siedzieć przy kompie i to wszystko przerabiać, no ale co poradzić, taka praca:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz